Przejdź do głównej strony Twojego konta
Dzisiaj jest niedziela 24.06.2018
imieniny obchodzą:
Jan, Danuta, Janina
Życzymy miłego dnia!
Zaproś znajomych i przyjaciół!
Odszukaj znajomych
Dodaj nową firmieDodaj nową firmie
REKLAMA
Polonia
Katalog firm
Liczba dostępnych albumów:278
Liczba porad dla Ciebie i Twojej Rodzinki: 78
Komu dziś składamy życzenia
Jubilaci

Kinga Ptaszyńska
(Zgierz)
Solenizanci

Jan Bojzan
(Sieradz)
Rocznice ślubu

Bożena Bogumiła Wróbel
(Kraków)

Kiedy jedzenie staje się problemem...

Każdy z nas chce być szczupły i atrakcyjny, stąd tak popularne są ostatnio publikacje poświęcone zdrowemu odżywianiu. Bywa jednak i tak, że odchudzanie staje się chorobą.

 

 

Zaczyna się niewinnie

Nie podoba Ci się to, co widzisz w lustrze. Postanawiasz przejść na „ostrą” dietę. Waga spada, ale Twoim zdaniem wciąż pokazuje za dużo. Niektórzy coraz bardziej „tną” kalorie. Inni, nie radząc sobie z nasilającym się uczuciem głodu, w końcu zjadają wszystko, co znajduje się w lodówce. Potem „ratują” sytuację, prowokując wymioty. STOP! To najprostsza droga do poważnych chorób. - Bulimia i anoreksja są chorobami o pochodzeniu psychosomatycznym. Oznacza to, że ich przyczyn należy szukać w zaburzonym funkcjonowaniu psychicznymi osoby chorej. Główną przyczyna jest „źle odreagowany i tłumiony lęk” (cytat pochodzi z książki „Psychiatria” red. A Bilikiewicz) – mówi portalowi NaszaRodzinka.pl Jolanta Kowalczyk, psycholog Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 12 w Warszawie. Warto wiedzieć więcej o tych chorobach. - Anoreksja, jadłowstręt psychiczny, polega na niejedzeniu, bulimia to nadmierne objadanie się – wyjaśnia psycholożka. – W przypadku bulimii objadanie się nadmierne to neurotyczne redukowanie napięć lekowych. Najczęściej obie odmiany tej choroby dotyczą dziewcząt w okresie pokwitania (14-17 lat). Jako bardzo silne zaburzenie psychosomatyczne, prowadzące nierzadko do wycieńczenia organizmu, powinno być leczone u specjalistów.

 

 

Czarny bilans

Zanik miesiączkowania i piersi u kobiet, wypadanie włosów, utrata jędrności skóry, brak energii, bezsenność – to najmniej groźne skutki chorób łaknienia. Potem są anemia, osteoporoza, uszkodzenie narządów wewnętrznych, zaburzenia pracy serca. A w końcu – nawet śmierć. Dlatego chorzy na anoreksję lub bulimię muszą się leczyć.

- Aby doprowadzić do efektu wyzdrowienia potrzebna jest dwutorowa terapia: psychiczna (psychoterapeuta) oraz przywrócenie prawidłowej homeostazy organizmu przez usunięcie zaburzeń układu pokarmowego i układu krążenia, które są wtórne do zaburzeń psychicznych, a także wyrównanie gospodarki elektrolitowej, witaminowej, węglowodanowej – mówi Jolanta Kowalczyk.

 

 

Jak sobie pomóc?

Leczenie anoreksji i bulimii nie jest wcale łatwe i wymaga pomoc specjalisty. - Najlepiej udać się do lekarza psychiatry (nie jest potrzebne skierowanie) w rejonowej poradni zdrowia psychicznego. On powinie pokierować, po zdiagnozowaniu zaburzenia, do odpowiedniego psychoterapeuty (specjalisty do zaburzeń łaknienia) osobę chorą i przeważnie rodzinę – mówi Jolanta Kowalczyk.

 

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku osób pełnoletnich, a inaczej w przypadku młodzieży. – Coraz częściej w szpitalach psychiatrycznych znajdują się oddziały zajmujące się leczeniem zaburzeń łaknienia. Jeżeli mamy do czynienia z niepełnoletnią osobą, chorą to zgodę na leczenie wyraża rodzic. W stanie zagrożenia życia z powodu zaburzeń łaknienia osoba może być poddana badaniu przez lekarza psychiatrę bez swojej zgody, a on zdecyduje o dalszym jej leczeniu – tłumaczy pani psycholog. Po czym dodaje: - Jednak należy pamiętać, że na leczenie psychiatryczne osoba dorosła musi wyrazić zgodę. Istnieją przepisy, które umożliwiają odejście od tego, jednak są bardzo rzadko stosowane. Całkowite dotarcie do źródeł zaburzeń i wyleczenie ich powinno przynieść długotrwały efekt terapeutyczny.

 

 

hr

2009-11-03 09:54  (IP: 78.8.41.215)Nastolatka
Wyszłam z tego. Dziękuję, NIGDY WIĘCEJ!!!
REKLAMA