Warning: session_start() [function.session-start]: open(tmp/sess_7d0fcd56d0a419c5d82c640f41c363ec, O_RDWR) failed: No such file or directory (2) in /lib/sessions.php on line 7

Warning: session_start() [function.session-start]: Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /lib/sessions.php:7) in /lib/sessions.php on line 7

Warning: session_start() [function.session-start]: Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /lib/sessions.php:7) in /lib/sessions.php on line 7

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /lib/sessions.php:7) in /index.php on line 27

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79
Portal rodzinny, graf rodzinny - genealogia Polaków - NaszaRodzinka.pl
Przejdź do głównej strony Twojego konta
Dzisiaj jest poniedziałek 01.06.2020
imieniny obchodzą:
Jakub, Justyn, Konrad
Życzymy miłego dnia!
Zaproś znajomych i przyjaciół!
Odszukaj znajomych
Dodaj nową firmieDodaj nową firmie
REKLAMA
Polonia
Katalog firm
Liczba dostępnych albumów:278
Liczba porad dla Ciebie i Twojej Rodzinki: 78
Komu dziś składamy życzenia
Jubilaci

Julia Duchnowska
(Lubomierz)
Rocznice ślubu

Krystyna Filipiak
(Opole)

Bo motor ma dwie płcie

Mówią o nich „wariaci”, „szaleńcy” i „dawcy narządów”, a oni są hobbystami. Od tych co sieją komunikacyjny postrach różni ich to, że czczą swoją pasję rozsądnie. O swoim zainteresowaniu wspólnie opowiadają Ania Kmiecik i Mariusz Kalista.

 

Red. Czym jest dla Was jazda na motorze?

Ania Kmiecik, członkini świdnickiego klubu motocyklowego Rider: O motocyklu marzyłam zawsze odkąd pamiętam. Jako dziecko nie liczyły się dla mnie lalki, babskie zabawki, natomiast na dźwięk przejeżdżającego motocykla czy auta rajdowego miałam ciarki. Motocykl to dla mnie spełnione marzenie, jazda na nim daje mi niesamowite poczucie wolności i dawkę adrenaliny, która wynagradza mi trudy dnia codziennego. Traktuję go jako odskocznie, metodę wyszalenia się, ale też jako sposób przyjemnego poruszania się w drodze do pracy.

Mariusz Kalista, Team manager - Motoswidnica racing team (www.motoswidnica.pl):

Jazda na motorze to pewien sposób na życie. Ciężko powiedzieć, że jest to hobby. Sądzę,  że to słowo zbyt mało oddaje w moim przypadku. Jest to swego rodzaju miłość a zarazem uzależnienie. Motocykliści często podporządkowują swoje życie chwilom spędzanym   na motocyklu, bo te chwile dają ogromna frajdę i radość życia. W moim przypadku jest tak,  że poza samą jazdą, staram się w swoim życiu organizować wolny czas poza sezonem, tak aby mimo wszystko dalej obracać się w temacie motocykli. Jazda na motocyklu przypomina mi często o przemijaniu, że nic nie trwa wiecznie. A to powoduje, że do wszystkich swoich pomysłów przystępuję ze zdwojonym zapałem. .

Red. Pani Aniu, czy kobieta w środowisku motocyklistów to rzadkość, czy raczej już standard?

A.K. Poznałam dobrze środowisko motocyklistów.  Zaczynając od tego, ze należę do świdnickiego klubu motocyklowego Rider, w którym byłam pierwszą amazonką – (kobieta jeżdżąca motocyklem, dołączyłam do klubu 5 lat temu), a więc zloty, spotkania z różnych okazji (np. Mikołajki, WOŚP, akcje oddawania krwi przez motocyklistów itp.),

Od zeszłego sezonu jestem także członkinią teamu motocyklowego (www.team.motoswidnica.pl), gdzie pomagam w organizacji wyścigów naszego lokalnego kierowcy – Piotrkowi Betlejowi. Wprawdzie jestem tam logistykiem, Piotrek się ściga, ale satysfakcja podczas wygranej jest niesamowita. W przyszły weekend pomagam znajomym z centrum motoswidnica w organizacji zawodów crossowych w Wałbrzychu, a więc całe moje życie kręci się wokół motocykli.

Red. Nie przeszkadzają Pani stereotypy, jakie krążą wokół obrazu kobiety na motorze?

A.K.: Motocyklistka budzi na pewno ciekawość, czasem wzbudza lekkie niedowierzanie, że sobie poradzi. Często na początku słyszałam kąśliwe uwagi, jednak na drodze już byliśmy równi. Nie wstydzę się swoich umiejętności. Nikt nie musiał na mnie czekać, czasem nawet mi się zdarzało zaczekać na poboczu na kolegę. Zdarzało się, potem coraz częściej, że widziałam swoiste uznanie w oczach kolegów. Motocykl to nie tylko środek lokomocji, staram się wiedzieć na jakich zasadach działa, co mu potrzeba, uczę się każdego dnia i uwielbiam o nim rozmawiać, więc mężczyźni traktują mnie na równi. Kobieta na motocyklu staje się dość powszechnym zjawiskiem i bardzo się z tego powodu cieszę. Po Świdnicy jeździ coraz więcej dziewczyn – radzą sobie lepiej lub gorzej, tak jak mężczyźni. Kobiety są obecne też w wyścigach motocyklowych, gdzie walczą na równi z facetami i często wygrywają!– wystarczy wymienić tylko Monikę Jaworską, Kasię Kędzior czy Natalię Florek. Ważne jest robić to, co  się kocha, nie patrzeć na innych spojrzenia i docinki.

Red.: Mówi się o motocyklistach, że to są "wariaci", "szaleńcy", "dawcy narządów". Czy te słowa są zawsze prawdziwe?

M.K.: Opinia o motocyklistach jest różna, bo różni są motocykliści. Są tacy, dla których motocykl  to prawdziwa przygoda oraz tacy, dla których to tylko lans. Na pewno jedno mogę powiedzieć  o motocyklistach…są dawcami - emocji. Nikt obojętnie nie przechodzi obok motocykla. Wzbudza on różne reakcje, czasami pozytywne a czasami negatywne. Na opinie o nas pracuje cała społeczność motocyklowa a w każdej innej społeczności są ci dobrzy i ci źli. Dzisiaj za niewielką kwotę każdy może kupić sprzęt o mocy ponad 150 KM. Nie każdy natomiast jest w stanie „ogarnąć” taką moc i panować nad sobą podczas jazdy na tak mocnym motocyklu.  

Red. Czy są jakieś przeciwwskazania do tego, aby jeździć na motorze i co sprawia, że Wasze środowisko jest tak bardzo zjednoczone?

A.K.: Co do przeciwwskazań przychodzi mi na myśl tylko wrodzona głupota i chęć szpanu. Siadając za kierownicą samochodu, czy na motocykl trzeba zawsze myśleć za innych. Jest zabawa, prędkość, czasem jazda na granicy, ale tylko wtedy, kiedy nikt inny nie ucierpi.

Co do przeciwwskazań dotyczących motocyklistek – poradziłabym dobrać na początek dobry motocykl. Najlepiej w miarę lekki i zwrotny żeby nauczyć się wchodzić w zakręty, czy hamować ostro.

M.K.: Jednoczy nas, przede wszystkim niepowtarzalność przeżyć, jakie towarzyszą każdej chwili spędzonej na motocyklu. Nie ma znaczenia, czy jesteś lekarzem, piłkarzem, mechanikiem, czy księdzem. Wszystkich łączy wspólna pasja i chwile spędzone gdzieś

na trasie czy chociażby spotkanie na zlocie przy piwie. Są grupy bardziej sformalizowane i mniej. Wszystkich spaja jednak jedna cecha - chęć przeżycia czegoś, co większość ludzi szuka oglądając TV - chęć przeżycia przygody.

Red. Jak odróżnić motocyklistów hobbystów od motocyklistów, którzy "dorwali się" do maszyny po to, aby szaleć ale w negatywnym tego słowa znaczeniu?

M. K. Odpowiedź jest zdecydowanie prosta… pasjonat motocykli kocha i pielęgnuje swoją pasję.  Ci, którzy traktują motocykl tylko jako źródło szpanu i tzw. „ostrej jazdy”  kontakt

z motocyklem ograniczają raczej do niedzielnych wyjazdów na miasto. Takiego motocyklisty nie spotkasz w dalekiej trasie ani w deszczowy dzień, ani zimą w garażu, gdzie co kilkanaście dni zagląda z błyskiem  w oku sprawdzając, czy maszyna „pali”. Ale jak już wspomniałem, coraz młodsi sięgają po coraz mocniejsze sprzęty. To niestety nie zawsze idzie w parze ze świadomością i umiejętnościami.

Red. Dziękuję za rozmowę i życzę wiatru we włosach :)

 

Agnieszka M. Grochowska

REKLAMA

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79

Warning: error_log(errors.log) [function.error-log]: failed to open stream: Permission denied in /lib/exception.class.php on line 79

Fatal error: Call to a member function AddException() on a non-object in /lib/exception.class.php on line 84